Nasz Patron
Nasz Patron

Wśród postaci o wielkim znaczeniu dla Polski i całej jednoczącej Europy na czoło wysuwa się święty Wojciech. Ten pierwszy misjonarz na ziemiach polskich odegrał w naszych dziejach wielką rolę, stając się patronem polskiego kościoła katolickiego.

Święty Wojciech urodził się około roku 956 w Libicach – leżącej niedaleko Pragi siedzibie rodu Sławnikowiców. Ojcem Wojciecha był książę Sławnik, matką zaś – Strzeżysława. Przyszły święty, przeznaczony przez rodziców do stanu duchowego, wcześnie rozpoczął naukę. Po opanowaniu, jeszcze w rodzinnym domu sztuki czytania i pisania, kontynuował naukę w szkole katedralnej w Magdeburgu. Szkoła ta cieszyła się wówczas wielką sławą z powodu wysokiego poziomu nauczania, który zapewniał benedyktyn Oktryk. Po zakończonej nauce w 981 roku Wojciech powrócił do Czech. Wiedza teologiczna, filozoficzna oraz zdobyte w Magdeburgu doświadczenie stanowiły podłoże późniejszej działalności świętego Wojciecha. Po powrocie z Magdeburga osiadł on w Pradze, gdzie prawdopodobnie otrzymał święcenia kapłańskie.

Rok 982 okazał się być wielkim przełomem w życiu świętego Wojciecha. Po śmierci biskupa praskiego Dytmara 19 lutego 982 roku w Levym Hradcu święty Wojciech został wybrany na biskupa Pragi. W 983 roku nastąpiło, zgodne z ówczesnymi wymogami, uroczyste nadanie lenna nowemu biskupowi z rąk cesarza, czyli akt inwestytury. Nadanie święceń biskupich odbyło w uroczystość świętych Piotra i Pawła, czyli 29 czerwca 983 roku. Po konsekracji nowego biskupa nastąpiło objęcie przez niego katedry praskiej wraz z uroczystą intronizacją. Święty Wojciech, hołdując ideałowi ascezy zakonnej wszedł ponoć do swej stolicy boso, owacyjnie witany przez mieszkańców Pragi. Sprawując funkcję biskupa święty Wojciech dał się poznać jako człowiek pełen miłosierdzia i odpowiedzialności za swych wiernych. Działał i nauczał w duchu reformy religijnej. Prawdopodobnie często odbywał podróże wizytacyjne. Być może podczas jednej z nich poznał księcia Bolesława Chrobrego, z którym w tak nierozerwalny sposób złączyły się późniejsze dzieje świętego.

Rządy biskupie świętego Wojciecha nie trwały długo. W 988 roku biskup Wojciech opuścił Pragę, udając się do Rzymu. Przyczyną nagłej zmiany był konflikt biskupa Wojciecha z księciem czeskim Bolesławem II, będący pokłosiem sporu dwóch rywalizujących w Czechach rodów Przemyślidów i Sławnikowiców. Przebywając w Rzymie święty Wojciech zamierzał odbyć pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Z zamiaru tego ostatecznie zrezygnował wstępując do klasztoru benedyktyńskiego św. Bonifacego i św. Aleksego na Awentynie. W klasztorze tym zdarzyły się wówczas ponoć pierwsze cuda, mające miejsce za sprawą biskupa Wojciecha. Po trzech latach pobytu w klasztorze święty Wojciech w 992 roku powrócił do Pragi, obejmując ponownie obowiązki duszpasterskie. Wkrótce doszło do kolejnego konfliktu z przedstawicielami dynastii, Przemyślidów, którzy dążyli do wyeliminowania ze sceny politycznej Sławnikowiców, z których wywodził się święty Wojciech. W 994 roku musiał on po raz drugi opuścić Pragę. Osiadł w klasztorze na Awentynie, gdzie wcześniej spędził kilka lat. W tym okresie święty Wojciech zawarł znajomość z cesarzem Ottonem III. Uzyskał wówczas nominację papieską na biskupa misyjnego. Brak zgody Czechów na powrót do Pragi spowodował, iż święty Wojciech poświęcił się pracy misyjnej, oddając za nią życie. Przed przybyciem do Polski biskup Wojciech odbył podróż po Europie, docierając do miejsc pielgrzymkowych na terenie Francji i Niemiec.

Zamiar nawracania pogan zrodził się w świadomości biskupa Wojciecha podczas pobytu w rzymskim klasztorze. Istniały dwie możliwości realizacji wytyczonych celów przez biskupa Wojciecha. Z misją chrześcijańską mógł udać się bądź do mieszkających między Łabą a Odrą Lutyków lub do zamieszkujących tereny znajdujące się w sąsiedztwie Pomorza Gdańskiego i Mazowsza – Prusów. Biskup Wojciech lepiej przygotowany był do misji wśród Lutyków. Los jednak chciał inaczej. Polski książę Bolesław Chrobry, dążąc do wzmocnienia Polski jako państwa chrześcijańskiego zadecydował o wysłaniu Wojciecha do Prus. Święty Wojciech wyruszył prawdopodobnie z Gniezna w kierunku Pomorza Gdańskiego, docierając do Gdańska, skąd łodzią przepłynął do Prusów. Towarzyszyli mu brat Radzim - Gaudenty oraz bliżej nie znany kapłan Bogusza Benedykt. Pierwsze spotkanie z Prusami zakończyło się niepomyślnie dla misjonarza. Święty Wojciech stanął przed sądem wiecowym, gdzie po wyjaśnieniu celów swego przybycia spotkał się z jawną wrogością. Biskupowi Wojciechowi nakazano opuszczenie ziemi Prusów. Jeszcze tej samej nocy Prusowie wywieźli misjonarzy na przeciwległą stronę zatoki do Polski. Po upływie pięciu dni święty Wojciech i towarzyszący mu misjonarze wkroczyli ponownie na ziemie Prusów, gdzie zostali zaatakowani przez pogan. Biskup Wojciech poniósł śmierć 23 kwietnia 997 roku prawdopodobnie we wsi Święty Gaj w okolicach Pasłęka.

Ciało biskupa Wojciecha zostało podzielone: głowę zawieszono na palu, skierowanym w stronę Polski, a resztę ciała porzucono. Nieznany podróżnik, znalazłszy głowę męczennika przybył z nią do Polski, na dwór Bolesława Chrobrego. On wysłał poselstwo, które przywiozło ciało biskupa Wojciecha do Gniezna. Relikwie zostały umieszczone w ołtarzu głównym katedry gnieźnieńskiej. Polski książę Bolesław Chrobry skorzystał umiejętnie z pośmiertnej sławy męczennika, wykorzystując ją do celów politycznych. W 999 roku papież Sylwester II kanonizował biskupa Wojciecha. Posiadanie grobu pierwszego męczennika ułatwiło stworzenie metropolii kościelnej w Gnieźnie w 1000 roku. Posiadanie zaś metropolii było warunkiem koronacji królewskiej Bolesława Chrobrego, która nastąpiła ostatecznie w 1025 roku.

Męczeńska śmierć biskupa Wojciecha i jego kanonizacja odbiła się szerokim echem na całym świecie, rozsławiając imię Polski. Kult świętego Wojciecha znalazł swoje odzwierciedlenie na zabytkowych Drzwiach Gnieźnieńskich, na których umieszczono sceny związane z życiem i działalnością świętego. Święty Wojciech jako główny patron Kościoła polskiego integrował przez wieki wszystkich Polaków. Także dziś, w dobie integracji europejskiej, postać ta jednoczy Europę w myśl ideałów chrześcijańskich, którym poświęcił życie święty Wojciech. Wzniósł on, bowiem ogromny wkład w budowę pokoju i zbliżenie między narodami, stając się patronem całej Europy.

 

 

HYMN NASZEGO GIMNAZJUM

Ref. O, Wojciechu – Patronie nasz!
Dziś naszą pracą już chcemy
tworzyć przyszłość tego kraju,
tworzyć przyszłość polskiej ziemi!

1. Wiedząc, że życie chwilą jest
nic nie zabrałeś ze sobą
zostawiłeś jednak ślad
byśmy iść mogli za Tobą

2. Tyś jest Wojciechu przykładem
heroizmu i męczeństwa.
Pomóż nam Swym wstawiennictwem
do pełni dojść człowieczeństwa!

3. Wiara nadzieja i miłość
- oto nasze szczytne cele.
Z jednej strony – to tak dużo,
z drugiej zaś – to tak niewiele!

4. Sprawiedliwość i uczciwość
- te pojęcia nam nieobce
by jednak je wprowadzić w czyn
Twej polecamy się trosce!

5. U stóp Krzyża przyrzekamy
służyć prawdzie i miłości
i odważnie biec, ku światu,
ku bliźniemu, ku przyszłości!

6. Dopomóż naszym Rodzicom
niechaj czynią co możliwe,
by dorosłe nasze życie
było prawe i szczęśliwe!

7. Pedagogom, Wychowawcom
nie szczędź, Święty, Swojej troski,
przecież od Nich wciąż zależy,
dziś i jutro naszej Polski!

8. Niech ta ziemia – piękna, cicha....
-Twoje oczy ją widziały
- będzie wzorem wszech cnót, życia,
będzie godna Twej ofiary!

9. Sursum corda! – dziś śpiewamy
niech nas słyszy Polska cała!
Imię Świętego Wojciecha
nasza szkoła otrzymała!


Słowa: Krystyna Gdańska
Muzyka: Tamara Kalinowska
FB. Gimnazjum w Staniątkach. StaniątkiDołącz do nas.
Logo BIP. Gimnazjum w Staniątkach. Staniątki
GODZINY PRACY

SEKRETARIAT GIMNAZJUM

Poniedziałek - Piątek

800 - 1400

PRZYJMOWANIE STRON

Poniedziałek - Piątek

900 - 1300



PEDAGOG SZKOLNY

mgr Ewelina Matyja

Godziny dyżurów dla uczniów i rodziców:

Poniedziałek

900 - 1430
Wtorek

900- 1330
Piątek

845 - 1230





ZEBRANIA
12 września 2016
godz. 1730
26 października 2016
godz. 1730
19 grudnia 2016
godz. 1730
Informacja o zagrożeniach.
27 stycznia 2017
godz. 1730
30 marca 2017
godz. 1730
15 maja 2017
godz. 1730
Informacja o zagrożeniach.


Licznik odwiedzin